powiesz co z tego że daleko
kropla za kroplą wydrąż skałę
wierną bądź rzeką rwącą rzeką
w ryzach koryta utwórz zamęt
a słowo twoje w moich lędźwiach
jadem zapładnia na potęgę
z jadu i słowa bez poczęcia
kłamstwo się pleni fałsz wylęgnie
plon dzieworodny między nami
mnoży przed okiem i powiela
w piękny hologram niczym magik
na pokuszenie wodzi teraz
będę zwątpieniem gdy bezwietrznie
białym potokiem łyżką wody
trzeci testament ci obwieszczę
prawdę zamkniętą w wersach Krowy
jak powiedziałem niech się stanie
źdźbłem jesteś w stogu łzą w jeziorze
jednak nie głuchnę na wezwanie
rosnę przy tobie korzeń w korzeń
im więcej wchłoniesz ze mnie dobra
im więcej prawdy weźmiesz ze mnie
tym szybciej pojmiesz że hologram
niczym prawdziwszym już nie będzie
dystans to oddech szklany ekran
a za ekranem znów hybryda
nie przetrwasz tylko mówiąc przetrwam
ja nie wybaczę słysząc wybacz
2012(iman)