poza horyzontem północ czy południe
nic na nas nie czeka i my nie czekamy
podejdź przyłóż ucho zanim muszla zblednie
wyda dźwięk do szumu niepodobny ledwie
muskając obrazy co w słowach skrywane
poza horyzontem północ czy południe
mnożą kilometry dzieli się znaczenie
twoich moich ulic światła dzierżą domy
podejdź przyłóż ucho zanim ściana zblednie
teraz już przepadło jak w studni kamieniem
unosi powiela z tonacji molowych
hen poza horyzont północ czy południe
świat ma cztery ręce cztery syte dłonie
gładkie potem zwiędłe czas nie leczy rany
podejdź przyłóż ucho zanim skóra zblednie
nim się zapodzieją słowa dźwięki cisze
nim to co w nas rośnie bez walki oddamy
podejdź przyłóż ucho próżno echo zblednie
poza horyzontem północ czy południe
nic na nas nie czeka i my nie czekamy
podejdź przyłóż ucho zanim muszla zblednie
wyda dźwięk do szumu niepodobny ledwie
muskając obrazy co w słowach skrywane
poza horyzontem północ czy południe
mnożą kilometry dzieli się znaczenie
twoich moich ulic światła dzierżą domy
podejdź przyłóż ucho zanim ściana zblednie
teraz już przepadło jak w studni kamieniem
unosi powiela z tonacji molowych
hen poza horyzont północ czy południe
świat ma cztery ręce cztery syte dłonie
gładkie potem zwiędłe czas nie leczy rany
podejdź przyłóż ucho zanim skóra zblednie
nim się zapodzieją słowa dźwięki cisze
nim to co w nas rośnie bez walki oddamy
podejdź przyłóż ucho próżno echo zblednie
poza horyzontem północ czy południe
2011