wrzucę do studni srebrny grosik
tej nieopodal wierszowiska
a jeśli jedno z życzeń zyskam
wiem o co prosić
przyjdź do mnie weno przyjdź i zostań
wymrucz się kłębkiem na kolanach
ogrzej lub rozmiaucz aż do rana
jeżeli sprostam
kolejny grosz niech tuli głębia
niczym podatek dla magika
kółkom na wodzie każąc znikać
niechże się spełnia
pisz mi się wierszu pnij liryko
po ścianach oknach po suficie
dopóki pióro tętni życiem
dusza muzyką
ostatni szton do studni wpadnie
jak w usta hydry z wielką głową
błyśnie hardością srebrnikową
by skończyć na dnie
przystań podumaj odhipnozuj
przepłyń bez wioseł wszystkie wersy
na suchej strofie stopę pierwszy
postaw i zrozum
2012