w taki zasnuty smogiem poranek słońce wygląda jak płaskie szare kółko zawieszone nieruchomo nad dachami. kółko ma równe krawędzie i kiedy tak mu się przyglądam, na zmianę robi się raz jasne raz ciemne, w zależności od skupienia tego, co nas dzieli, co wyznacza przestrzeń i czas. lethal doses napływają falami, zakrzywiają obraz, piekąc pod powieką, kurczą żołądek. po chwili przejaśnia się na jeden krótki łyk alko i już wiem - poruszamy się po okręgu.
2014