nie słodzę.
niech będzie gorzki i mocny.
wstrząśnie, przygniatając do, a ja ulegnę.
wypijasz.
plecami omijam spadających.
seksu i igrzysk patologicznie rozsadza ucho.
spuszczam wzrok. tępimy się
w obrębie własnego gatunku.
niech będzie gorzki i mocny.
wstrząśnie, przygniatając do, a ja ulegnę.
wypijasz.
plecami omijam spadających.
seksu i igrzysk patologicznie rozsadza ucho.
spuszczam wzrok. tępimy się
w obrębie własnego gatunku.
2011