coś mi każe czekać coś mi każe wracać
coś
mi każe wierzyć że tam ciągle jesteś
chociaż
kra na rzece w blizny już zarasta
chociaż
wiatropalne z wód powstają deszcze
czary
albo mary z drugiej strony lodu
całkiem
żywa postać wątła jak kompromis
wali
pięścią w taflę z liter liczb i planów
w
ciszy - dumna rzeka krzyku nie uroni
pod
prąd niesie prawdę z prądem urojenia
krwią
zabiela usta tysiąc macek nagle
wbija
się i kruszy to co w nas więzieniem
jeden
błysk pod czaszką jedna myśl - przepadłem
odtąd
znikam za dnia i przed sobą samym
chowam
się pod skałę głaz przygniata skronie
w
rzece wir majaczy jeszcze czuję jakbyś
była
tu przed chwilą co ma wisieć - tonie
2014