Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hipochondrium... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hipochondrium... Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 maja 2012

hipochondrium. zupełnie nie wiem




kiedy jest ten odpowiedni czas,
żeby się pożegnać. wyciągam z szuflad
chusteczki i kartki, na których rysowałeś

dom. to tylko kilka załamanych linii,
jak wykres od do - kolekcjonuję wszystkie
możliwe objawy. nie pozwalają zapomnieć, mówią
biel i wyobrażam sobie każdy rodzaj bieli.

ostatnia przychodzi krótko przed południem.
kamień z płuc, bo przez chwilę prawie mogę
oddychać. proszę, jeszcze nie teraz - wszczepiam się
w jej fartuch, owijam truskawkowe lody,
bajki, plaster na kolano. potem dmucham
- nie boli.





2012