wbij we mnie dywiz posiądź piórem
sztukę kochania oksymoron
na mojej szyi składaj czule
albo się przyjrzyj słowotworom
wybierz najprostsze bez udziwnień
w środek przekazu celuj zgrabnie
gdy się podoba komu żywnie
niech sobie bierze nim opadnie
pióro czy dywiz – są lecz z waty
nic już nie będzie poza nami
żadnych uniesień westchnień żadnych
giętkim nie zdołam cię omamić
bo choć to język co mi po nim
staje jak kołkiem metafora
w nawias zamknięta obcych dłoni
nie czas na harce i nie pora
prawda jest taka że nas dzieli
trzydzieści starczych zniedołężnień
jak być poetą do jesieni
kiedy apostrof ciągle mięknie
sto nawet wierszy nie pomoże
oto jest treści smutna strona
erotyk między bajki włożę
pióro niech w twoich ustach skona
2012