jestem, który jestem. a ty bądź
i nie szczekaj. kiedy płaczę
do rozpuku, użalam się nad podkrążonymi
zmęczeniem lub zniszczonymi pracą. rozwarte
na oścież sięgnęłyby bruku, gdyby tylko był
jakiś bruk. akt własności, przypieczętowany sakramentalnym
może, powielam i rozdaję. tak, jak ty
rozdawałaś na lewo i prawo, otwarta
w wypaczonych zawiasach. nowym
nie dorastasz nawet do progu. wiesz?
takie zwykłe, dębowe, a za nimi
las. i to jest kurwa mój las.
2011