nadal w przyszłości dni się marzą
gdy wszystko gdzieś zostanie w tyle
kiedy odetnę biegi sprawom
chociaż na chwilę
gdy w nieobecność wplączę miraż
niedokończenia na skończone
albo gdy coś da czemuś wyraz
nawet na moment
i w tle zapadnie się bezjutrze
nie sypiąc w oczy niczym złudnym
a teraz zmieni wreszcie w później
choć na sekundy
dni kroczą obok i przeze mnie
szeregiem zwykłych rzeczy następstw
jakby bez szans że jeszcze zmienię
kiedyś na zawsze
sklejam godziny w ciągły kolaż
kalejdoskopem różnych zmąceń
licząc że może związać zdołam
początek z końcem
(Kroplomierz - Radomiła Birkenmajer-Walczy)gdy wszystko gdzieś zostanie w tyle
kiedy odetnę biegi sprawom
chociaż na chwilę
gdy w nieobecność wplączę miraż
niedokończenia na skończone
albo gdy coś da czemuś wyraz
nawet na moment
i w tle zapadnie się bezjutrze
nie sypiąc w oczy niczym złudnym
a teraz zmieni wreszcie w później
choć na sekundy
dni kroczą obok i przeze mnie
szeregiem zwykłych rzeczy następstw
jakby bez szans że jeszcze zmienię
kiedyś na zawsze
sklejam godziny w ciągły kolaż
kalejdoskopem różnych zmąceń
licząc że może związać zdołam
początek z końcem
już się spokojne dni nie marzą
siebie zostawiam dawno w tyle
od dziś odetchnąć nie dam sprawom
nawet na chwilę
bo gdy w obecność wpełza miraż
pora dokończyć nieskończone
i czas zmęczonym być nad wyraz
choćby na moment
w tle niech nam jutro nosa utrze
wytrwamy ciężkie cztery rundy
niech już się nie śni żadne później
ani sekundy
wędrują za mną dni jak cienie
plagą zaskoczeń szukam następstw
wierząc że jeszcze kiedyś zmienię
przedwczoraj w zawsze
i że rozerwać wreszcie zdołam
dobę wskazówkom kark przetrącę
by się nie związał w marny kolaż
początek z końcem
siebie zostawiam dawno w tyle
od dziś odetchnąć nie dam sprawom
nawet na chwilę
bo gdy w obecność wpełza miraż
pora dokończyć nieskończone
i czas zmęczonym być nad wyraz
choćby na moment
w tle niech nam jutro nosa utrze
wytrwamy ciężkie cztery rundy
niech już się nie śni żadne później
ani sekundy
wędrują za mną dni jak cienie
plagą zaskoczeń szukam następstw
wierząc że jeszcze kiedyś zmienię
przedwczoraj w zawsze
i że rozerwać wreszcie zdołam
dobę wskazówkom kark przetrącę
by się nie związał w marny kolaż
początek z końcem
2012