my ptaki my ptaki
ocean skończony
co kłębił się we mnie
spod powiek wyziera
do ciebie wyciągam
stos piór przetrąconych
zostajesz odchodzisz
już pora wybierać
nie mniej i nie więcej
niż dane od wczoraj
by dzielić na troje
a stado wciąż rośnie
czy kurczy się niebo
wybieraj już pora
ja ona tak proste
nie można by prościej
z trefnymi skrzydłami
odlecieć lecz za kim
w lot pojmiesz na próżno
my ptaki my ptaki
2012