zawsze
jest jakieś przed. przed wschodem
przed wzwodem przed rozwodem i wszyscy przecież wierzymy w to przed bo fajnie jest mieć cel mieć
kierunek takie określone dokąd więc
mamy więc kręcimy się w kółko rozdeptujemy wydeptujemy ścieżki wdeptujemy własne
ego w imię wyższych idei jesteśmy ludźmi
po
pierwszym razie krztusimy się tylko przez moment samo przyszło samo pójdzie myślimy kat katar katharsis po pierwszym razie łykamy haczyk żeby nie bolało popijamy
zapijamy zabijamy wpychamy sobie serca do ust po pierwszym razie każdy kolejny
przychodzi ciszej. ciszej
mikro
i makro. kosmos: zaczynam się kiedy
kończysz kłamać what do you read my lord
words swords worlds dom to wielkie żebro
nawet
i w to chcemy wierzyć że zawsze jest jakieś po.
po mnie jest dzisiaj bardziej niż po tobie macamy się jeszcze po nagich czaszkach
jak szukający w stogu nie wpisuję się w ten pentagram nie tworzę konstelacji. zapominam
nie.
2013