ja kamień ty chleb przydrożny weź głęboki oddech i niech się urodzi dobro
tego świata czarną ma skórę spójrz nawet teraz kiedy owijam nas w słowa
padają niby muchy dzień dobry i dobranoc to moja ziemia i niebo rozsiane
jak stwardnienie strach wyżera kości poleruje krtań albo odsyła z kwitkiem
ubolewamy gremialnie pośrodku cmentarzy szukamy miejsc na studnie
2012