Babci
2012
nie umiem czekać na pojutrze
gdy lepsze wrogiem jest dobrego
noce się stają coraz krótsze
nie umiem czekać
zanik pamięci tyle tego
unieść i niech nie nazwą głupcem
a jeśli śmiać to z byle czego
nie umiem czekać
słowo za sensem w pogoń puszczę
jak wydrzeć rzekę skąpym brzegom
ciebie brak w oczach nie dostrzegą
twarze z dnia na dzień bardziej obce
nie umiem czekać
jak wydrzeć rzekę skąpym brzegom
powiedz mi powiedz nim po nitce
do kłębka zwinę resztki ego
nie umiem czekać
dni się mieszają mylą wszystkie
daty więc strzeż mnie ode złego
na te ostatnie z białych wyśnień
nie umiem czekać
bo już do ziemi bliżej nieba
sięgnąć palcami niech zabłyśnie
nie mogę nie chcę i nie trzeba
nie umiem czekać
2012