wierzę w ciebie moja obsesjo
dogmat paradygmat szach-mat upadam potykasz się o nieprzypadkową
nagość nie gwarantuje zbliżenia trochę marudzę potem zawiązuję ci oczy nie chcesz-nie widzisz
jaki ogrom dzieli mój twój relatywizm teorie mówisz warczysz zagryzasz ale ja wbrew zakazom
powstaję z upadłych by palić się w obietnicach że kiedyś bo wciąż tli ognik pod popiołem słów
bo nieustannie bo wierzę w ciebie moja obsesjo
dogmat paradygmat szach-mat upadam potykasz się o nieprzypadkową
nagość nie gwarantuje zbliżenia trochę marudzę potem zawiązuję ci oczy nie chcesz-nie widzisz
jaki ogrom dzieli mój twój relatywizm teorie mówisz warczysz zagryzasz ale ja wbrew zakazom
powstaję z upadłych by palić się w obietnicach że kiedyś bo wciąż tli ognik pod popiołem słów
bo nieustannie bo wierzę w ciebie moja obsesjo
2011
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz