czwartek, 29 marca 2012

(pół)mrok


Igorkowi


przy polnej drodze półmrok przysiadł
tak jak się siada przy kołysce
szarym otulił kwiaty wszystkie
gwiżdżąc dokoła nuty rozsiał

ptaki nad stawem zakwiliły
w takt tej melodii bałwochwalczej
dźwięki zgubiły ton nieznacznie
i w gładkiej tafli się odbiły

studnia je pochwyciła echem
kamień przydrożny wziął do siebie
wzruszył i zmiękł ściskając ziemię
szeptał jej zaklęć treści płoche


wspomnienie słońca dawno zgasło
noc zagarnęła hardym gestem
w szarość rzucając oto jestem
znużony półmrok błogo zasnął


2011

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz