sobota, 28 września 2013

HaDerech





miało być szybko i bez śladu
miały być cisze i w tych ciszach
dzień w noc miał sączyć się pomału
przez wąski wenflon pół-kadisza
lecz kantor umilkł z blizn nie dane
było mu czytać wzrokiem na dół
zbiega po rysach siejąc zamęt
bez zdań bez liter i wyrazów

jak mam poskładać jak powiedzieć
myśl tylko iskrzy na języku
gaśnie zapadam się w głąb siebie
w bagno zaimków i partykuł
coraz nas mniej - bolało wczoraj
jutro krew nowy szlak odgrzebie
blizna się wplecie w kadisz nowa
utknie jak seria w cekaemie

trafiasz mnie prosto w samo sedno
na milion westchnień tuż nad splotem
no się rozpada w jeszcze jedną
płynną iluzję z powidokiem
miało być szybko - czas to fantom
lata nie żyły - w poprzek biegną
nikt nie obiecał będzie łatwo

za siódmym niebem ósme piekło





2013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz