czego
chciałbyś jeszcze - gdy nie bywam obok
nie
ma łez obietnic pytań nie ma żadnych
z
kliszy rtęć wypruwa drugi świat ab ovo
całkiem
do poznania ciepły lepszy własny
gdy
nie bywam obok piętrzą się kałuże
deszcz
o parapety nocne gra nokturny
szaro
i ponuro długo coraz dłużej
trwa
w machinę wtłoczon dzień jak kadr bezludny
nie
ma łez obietnic śmiechu w negatywie
kontur
przed zanikiem łapie się powietrza
świadom
że uchodzę chłoniesz tym łapczywiej
lecz
wysokoczułą błonę czas prześwietla
pytań
nie ma żadnych wszystko już zostało
dawno
wykrzyczane i nie będzie szkoda
żeś
nas nie uwiecznił w burzotrwałą całość
wsiąknę w tło mój miły zanim mnie wywołasz
2015
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz