wtorek, 28 stycznia 2014

11





coś mi każe czekać coś mi każe wracać
coś mi każe wierzyć że tam ciągle jesteś
chociaż kra na rzece w blizny już zarasta
chociaż wiatropalne z wód powstają deszcze

czary albo mary z drugiej strony lodu
całkiem żywa postać wątła jak kompromis
wali pięścią w taflę z liter liczb i planów
w ciszy - dumna rzeka krzyku nie uroni

pod prąd niesie prawdę z prądem urojenia
krwią zabiela usta tysiąc macek nagle
wbija się i kruszy to co w nas więzieniem
jeden błysk pod czaszką jedna myśl - przepadłem

odtąd znikam za dnia i przed sobą samym
chowam się pod skałę głaz przygniata skronie
w rzece wir majaczy jeszcze czuję jakbyś
była tu przed chwilą co ma wisieć - tonie





2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz