czwartek, 29 marca 2012

kot i wariatka




zanim oko otworzę w kuchni czeka już miska
pełna mleka a pani czule woła no chodź
chwiejnym krokiem podchodzę żeby przyjrzeć się z bliska
jak kołysze piersiami głaszcząc ogon pod włos

sierść się jeży natychmiast a prócz sierści jej sutki
tylko ona od rana wprawia mnie w taki stan
grzbietem sunę wzdłuż uda i nie dbając o skutki
realizować pragnę koci przebiegły plan

pazur trąca podwiązkę nagle fortel zwietrzywszy
ścierką zgania mnie z kolan głośno krzycząc a kysz
myślę sobie - wariatka - i odchodzę niepyszny
igra ze mną jak z kotem co ma chrapkę na mysz



2011

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz