dla Y
którego nie zna i nie pozna
a z którym trwonić chce godziny
pytać i czekać kiedy doba
w półgestach staje się zaczynem
ślepej obsesji tępej wiary
że choćby trzeba lub powinno
szukać i mnożyć dwa do pary
żądzę odgrzewać perwersyjną
wbrew zaciśniętym pięściom wargom
na przekór twoim nie i nigdy
muskane szeptem dłonie zwiędną
oplot stężeje do modlitwy
w nieobecności jeśli można
dociec czy skutek miał przyczyny
których nie znałam i nie poznam
dla których trwonić chcę godziny
2011
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz