od poświat flar
po wodzie szła
z głębin na ląd
daleko stąd
noc szyła jej
sukienkę z mgieł
w kolorach dna morza
niech zgasi ten pożar
co w piersi wrze
zmierzchem a dniem
jak płomień tli
by powstać w dym
wywróżyć z gwiazd
że nadszedł czas
czas spalić czas płonąć
zostawić za sobą
iść
2012

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz