czwartek, 28 lutego 2013

Kochankowie - ekfraza


                                        Kochankowie Tadeusz Gazda





ja z dębu ty bukiem co wyrósł opodal
i plątał mi w liściach i mieszał mi w drogach




tam droga gdzie kiedyś las bujny a w lesie
wieść niesie - dwa drzewa - jak sierpień i wrzesień


tak blisko tymczasem znów w gałąź gałęzią
choć brakło korzeni ramiona się prężą


i chciałyby dotknąć lecz zaschły w bezruchu
choć drgają na wietrze w tysiącach podmuchów


nic po tym - posłuchaj - bo chociaż wiatr wieje
i krąży jak ptaki ode mnie do ciebie


nie wtłoczy nam soków na powrót do łyka
po korze mój Boże ostatni ślad znika


a jednak jesteśmy ty z buku ja dębem
o kłos - nigdy bliżej ni dalej nie będzie








2013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz