S.H.
nie
rodzę się od dawna
a
już rzucamy sobą
zabawy
w piekło-niebo
nie kończą się nad ranem
rozmowy
ślepe tory
donikąd
nas nie wiodą
nie
rośnie w głowach jutro
a
w id uwiera zamęt
nie
rodzisz się od dawna
nawlekasz
tylko noce
i
z każdym dniem od nowa
rysujesz
czarny chaos
zamknięty
w światło latarń
samotny
świt migoce
bo
z czego czerpać więcej
gdy
siebie wciąż za mało
lecz
jednak jest coś jeszcze
za
małpą i za wieżą
za
twarzą z mgieł utkaną
co
włóczy się bez mapy
od
nigdy do być może
ósemki
zimne leżą
jak
wieczność bez objawień
ten
sen
i
tylko taki
2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz