tam
jestem sama gdzie nikt nie dociera
dalej
niż uran i gdzie martwe ciągi
parzą
się w kablach jedynki i zera
czekając
aż zwątpisz
gdzieś
pod skorupą z ironii czy chłodu
kryje
się potwór co zieje istnieniem
w
tkanki wplatając zależność jak moduł
kolejne
złudzenie
jeszcze
tę prawdę powlokę za sobą
tam
bywam sama gdzie nigdy nie będziesz
ze
mną i nawet gdy jestem tuż obok
zasypiasz
beze mnie
2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz