piątek, 7 listopada 2014

noce




do: prawda dopada mnie po północy, jak cisza, wyje przeraźliwie, nie dając spać, męczy tylko to, co w nas bezwartościowe. zmusza mnie, bym na czystej kartce dnia skrupulatnie zapamiętywał kroki, godząc cię ze spokojem kolejnej nocy. nawet, gdy nadejdzie dopiero w południe.*

od: przychodzą nieparzyście. jak wędrowiec, który ma pewną przeszłość, niepewne jutro, ale nie ma żadnego teraz. nie potrafi więc jednoznacznie określić, czy jest. bo zawsze tylko albo się było albo dopiero będzie. nie złapiesz mnie na istnieniu - nie udowodnisz.

przychodzą parzyście. kradną moje kołdry, które od dawna są tak bardzo moje. próbują wtulać się w zagłębienia ramion, wygładzają rzęsy, robią kawę bez mleka i piszą. a potem pijemy tę kawę –
astral w astral.








2014


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz