co pewien czas schemat się powtarza. przemieszczasz się płytko pod skórą, jeszcze cicho, jeszcze całkiem bezboleśnie, miarowo rozchodzisz naczyniami, unaczyniasz się we mnie i zakorzeniasz. jeśli nawet o czymś myślisz, to myśl ta nie zostawia po sobie śladu, ekshaluje swobodnie z oddechem, urywanym krótkim oddechem.
co pewien czas schemat się powtarza i w miejscach, w których pękamy, powstają morza.
2014
2014
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz