(trawestacja)
1.
za
drzewem za chlebem za kotem i dalej
coś
tłucze turkoce po szlaku ze stali
wśród
chabrów kąkoli dzwoneczków i maków
wśród
ptaków co skrzydłem łopocą do taktu
i
dokąd tak pędzi i dokąd tak gna
bez
sensu bez celu bez puenty i jak
mam
złapać zatrzymać by stał się raz jeszcze
tym
jednym jedynym oddechem na wietrze
2.
jestem
torem starym torem
skrzę
spod palców biały ogień
za
mną strofy się kołyszą
za
mną sepia schnie na kliszach
cisza
drzemie jak niewypał
2020
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz