piątek, 17 kwietnia 2020

artefakty.tory




(trawestacja)


1.
za drzewem za chlebem za kotem i dalej
coś tłucze turkoce po szlaku ze stali
wśród chabrów kąkoli dzwoneczków i maków
wśród ptaków co skrzydłem łopocą do taktu

i dokąd tak pędzi i dokąd tak gna
bez sensu bez celu bez puenty i jak
mam złapać zatrzymać by stał się raz jeszcze
tym jednym jedynym oddechem na wietrze




2.
jestem torem starym torem
skrzę spod palców biały ogień
za mną strofy się kołyszą
za mną sepia schnie na kliszach

cisza drzemie jak niewypał





2020

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz