Mili
ósme piętro poszło zdecydowanie za gładko jak na
pierwszy raz ser w roli głównej i to co nas nie zabiło
nic nie wiesz jonie snow ale jakoś umyka mi reszta
coraz płytsza ta noc coraz większe zaspy a miasto
wytrzeszcza latarnie wiem że czekasz więc biegnę
zgiełk czy mróz pod stopami igli popękane bruki
nie dbam nie znaczy to więcej dooswajam i znika
krzesło lustro pręt razy pręt marzną stopnie policz
ile ma ich twoja przyjaźń nic z tego
zbyt łatwo połamać nogi
wchodząc
2012
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz